What? - "Jestem za a nawet przeciw"
When? - sobota, 15 września 2007 - 21:03:21
Who wrote? - Kirko
Przed wejściem do kina powinni powiesić zdjęcie moje, Włosia, Bartka i – tak przezornie- Gwiazdy, a wielkimi literami pod spodem napisać: WSTĘP WZBRONIONY. Wtedy wszyscy odetchnęliby z ulgą.
Gdy, hm, jakiś miesiąc temu byłam z Bartkiem, jego kuzynem i Włosiem na Shreku w połowie filmu zaczęliśmy się niesamowicie nudzić. Zaczęło się całkiem niewinnie, najpierw teksty w stylu: „Patrzcie teraz! PATRZCIE TERAZ! Zaraz będzie śmieszne! Ahahaha, jakie to było zabawne” tudzież szepty: „Kirko, boje się, tu jest tak ciemno” „Ja też Bartuś, O BOŻE!” po czym zaczynamy się obydwoje drzeć na całe kino i krzyczymy tak dobre dziesięć sekund. Później Bartek z Włosiem zaczynają tłuc się o paczkę czipsów, która to zostaje wykopana pod sam ekran. Nie wspomnę już o butelce wody mineralnej i jej zawartości wylanej wprost na moją głowę. Przez chwile panuje względy spokój, gdy ich ochrzaniam. Po czym wszyscy zostajemy zbesztani przez około pięcioletniego smyka siedzącego trzy rzędy dalej. Nie minęło pięć minut, a my już zaczynamy wariować.
Włoś: *westchneinie* No i idź se, kurde, ze zjebami do kina.
Idę wczoraj do Gwiazdy mając na sobie dżinsy, czarną koszule, tegoż samego koloru trampki i szelki w białe czachy. Za mną wlecze się grupa chłopaków.
- Te! Punkówa!
„Punkówa”?!
- KASZANA!
- Te, cho, idziemy za nią,
Odwracam się na pięcie. Nisko spuszczam głowę, podchodzę chwiejnym krokiem bliżej nich.
- Więc też idziecie na czarną mszę?- pytam zachrypniętym głosem
Nawet nie zdążyłam policzyć ilu ich było, bo tak szybko się rozbiegli.
Wzruszyłam ramionami i pomaszerowałam dalej. XD
Gdyby ktoś jeszcze nie przyjął tego do wiadomości- KONIEC OBIJANIA SIĘ! UBIERAĆ MUNDURKI I DO SZKOŁY!!!
Ekhem. Minęły niespełna dwa tygodnie, a ja już jęczę, że chcę wakacje.
Bywa.
A „mundurki są ZUE”! (i tu powinien nastąpić śmiech szalonego profesorka w wykonaniu Włosia)
Nie mam najmniejszej ochoty biegać na spotkania mające przygotować mnie do bierzmowania. Chociaż z drugiej strony na owych spotkaniach gwarantowany jest niezły ubaw, bo- co tu ukrywać- zdemoralizowana młodzież gimnazjalna nie potrafi zachować się w kościele. Taka prawda.
Włoś: Kirko, spowiedź we wtorek.
Kirko: Aha.
Włoś: Spowiadasz się po mnie.
Kirko: A jakie to ma znaczenie?
Włoś: Bo jak ty zaczniesz to szybko nie skończysz.
Kirko: …
Do końca życia zapamiętam, że bluźnierstwem jest mówić do zakonnicy „dzień dobry” po tym jak zebrałam ochrzan w zachrystii za "niestoswne zachowanie". Ale „siemanko!” Ewki też nie było na miejscu xD
A nowy ministrant zdecydowanie za szybko uderza w dzwon, bo nikt nie nadąża bić się w pierś.
A Olek chyba z premedytacją nie zwrócił mu uwagi. ;P
Zastanawiam się, czy fakt, iż ksiądz nazywa naszą grupę dziewcząt „czarownicami” ma jakieś głębsze znaczenie.
Hm!
W piątek wybywam do Wrocławia… Na wycieczkę edukacyjną.
Hm!
Wczoraj okazało się, że Włoś bez problemu potrafi przerzucić mnie przez ramię i zanieść dokąd jej się podoba. Już cztery razy wisiałam głową w dół.
Podobnie urządził mnie JeyJey, gdy nie chciałam iść z nim do Biedronki xD. Chwycił mnie poniżej kolan, zarzucił na plecy i- cytując wyżej wymienionego- „gówno miałam do powiedzenia”. W ten oto sposób zostałam zmuszona do kupowania artykułów szkolnych dla Gaby.
Jako że 12 września obchodziłam piętnaste urodziny (Tak, tak teraz 15 minut na karnym jeżyku, a nie- jak do niedawna- 14 xD) należało to hucznie uczcić.
*fandary*
A czy wyrzucili nas z pizzeri…
Dowiecie się czytając kolejną notkę xD
Odbiór!
Niech moc Sułtana będzie z Wami!*
*Ulciu- RESPEKT!
-----
Zdaję sobie sprawę z tego, że Notka jest trochę chaotyczna, dawno nie pisałam i ciężko jest to wszysko, co się do tej pory działo, ogarnąć. ;D
"Wielu ludzi traktuje Cię jak dziecko, więc musisz zachowywać się tak jak ono i wyrzucić telewizor przez hotelowe okno"
komentarze [45]
Lay&HTML by Kirko